EUROPEJSKA UNIA WSPÓLNOT POLONIJNYCH

UNION OF POLISH COMMUNITIES IN EUROPE

240 KING STREET, LONDON W6 ORF, GREAT BRITAIN

TEL.:+44 20 8741 1606 Fax: +44 20 8741 5767

E-mail: office@fedpol.swinternet.co.uk

 

President HELENA MIZINIAK

Tel/Fax: +44 20 8650 2849

E-mail: helena@miziniak.fsnet.co.uk

Internet: http://www.polonia.org/euwp.htm

 

Londyn, dnia 14 lutego 2002 r.

 

OŚWIADCZENIE POLONII EUROPEJSKIEJ

W SPRAWIE

USTAWY O MNIEJSZOŚCIACH NARODOWYCH W POLSCE

Wysoki Sejmie!

Panie i Panowie Posłowie!

 

Dzięki internetowi uwaga Polonii znów zwrócona jest w kierunku Sejmu w Warszawie. Jesteśmy świadkami sytuacji, bezprecedensowej w naszych dziejach. Oto konsekwencje działania demokratycznie wybranego Sejmu mogą się obrócić przeciw znaczącej części Narodu, którego ten najwyższy organ powinien być rzecznikiem i obrońcą.

Wysoka Izba ponownie rozpatruje projekt ustawy o mniejszościach narodowych w RP, dotyczącej swymi konsekwencjami bezpośrednio losów i żywotnych interesów milionów Polaków w krajach ościennych Polski. Polaków, którzy znaleźli się poza granicami Kraju nie z własnego wyboru. Tych, których z ziemią przodków oderwano od Ojczyzny jak i tych, tworzących Polonię w Niemczech, która poza Krajem w ogromnej mierze znalazła się w wyniku persekucji.

Tworzymy jeden niepodzielny Naród, a jednak, pomimo sprzyjających międzynarodowych ustaleń prawnych, Polakom z krajów sąsiedzkich nadal nie przysługują prawa, które by Polska mogła dla nich wynegocjować.

W chwili obecnej:

1. definitywnie stają pod znakiem zapytania losy przyszłości narodowej Polaków w krajach ościennych,

2. rozpatrywany jest projekt ustawy, zagrażającej polskiej racji stanu.

Oto fakty:

Ad 1.: Wymieniona ustawa jest po Konwencji Ramowej Rady Europy o Ochronie Mniejszości Narodowych kolejnym aktem całkowicie tym mniejszościom poświęconym.

Konwencja Ramowa obowiązuje Polskę w relacjach międzynarodowych już prawie od roku. Dzięki zobowiązaniu Rządu RP, wygłoszonemu w trakcie jej procedury ratyfikacyjnej w Sejmie przed prawie dwoma laty o treści m.in. : „Rzeczpospolita Polska będzie ....zawierała umowy międzynarodowe, których celem jest ochrona mniejszości narodowych w Polsce oraz mniejszości oraz grup polskich w innych państwach”, akt ten obejmował perspektywą ochrony praw wszystkie zainteresowane społeczności, zarówno te w Polsce jak i polskie w krajach ościennych. Polskie MSZ przyznało bowiem na 2 Warszawskiej Konferencji Polonijnej w r. 2001, że ustalenia traktatów polsko-sąsiedzkich z początków lat 90-tych nie są w sprawie ochrony Polaków wystarczająco realizowane! Rzeczpospolita Polska winna więc zawierać bilateralne umowy z państwami ościennymi w trybie art. 18 Konwencji Ramowej Rady Europy o Ochronie Mniejszości Narodowych.

Odmowa polskiego MSZ w sprawie przystąpienia do realizacji ww. Deklaracji Rządu RP odnośnie trybu wykonania Konwencji na rzecz Polaków w krajach sąsiedzkich, trwająca już od półtora roku, wskazuje na to, iż to oświadczenie Rządu RP nie zostało złożone w dobrej wierze.

Rozpatrywany projekt Ustawy swą jednostronną ochroną mniejszości w Polsce, merytorycznie nawet znacznie szerszą od zakładanej w Konwencji, dąży natomiast do ostatecznej legalizacji istniejącej asymetrii w tej sprawie na niekorzyść Polaków w krajach ościennych. Tym samym przekreśla ostatecznie możliwość ochrony praw narodowych naszych Rodaków, gdyż partner, który nie ma motywacji w zakresie własnych interesów narodowych, nie będzie łożył na naszych Rodaków, czego już dziś jesteśmy świadkami.

Ad 2.:Jeżeli rozpatrywany projekt ma być dosłownie ustawą o mniejszościach narodowych w Rzeczypospolitej, to brak w nim zasadniczego ustalenia, że akt ten nie będzie w zakresie finansowania obejmował tych mniejszości, które stały się nimi w Polsce z własnego wyboru.

Nie ma podstaw, by mniejszości z własnego wyboru miały być objęte preferencjami finansowymi tytułem ich bycia mniejszościami. Niechaj są mniejszościami, ale na własny rachunek. Przy obecnej sytuacji budżetowej Kraju łożenie na mniejszości z kieszeni polskich podatników jest nieuzasadnione, zaś ze środków zagranicznych budzi dodatkowe pytania.

Weźmy na przykład mniejszość niemiecką w Polsce. Jeśli, zgodnie z art. 20 traktatu polsko-niemieckiego z r. 1991 członkami mniejszości niemieckiej mogą się stać osoby z obywatelstwem polskim pochodzenia niemieckiego albo przyznające się do języka, kultury lub tradycji niemieckiej, to jest oczywiste, że mniejszość ta może liczebnie wzrastać również w drodze własnego wyboru. Nie trzeba mieć pochodzenia niemieckiego, ani nawet znać niemieckiego języka, jak to w praktyce ma miejsce. Wystarczy werbalnie zadeklarować związek z kulturą i tradycja niemiecką, by nie tylko stać się mniejszością niemiecką, ale korzystać z ogromnych subwencji z kieszeni polskich i niemieckich podatników.

W tym kontekście chcielibyśmy pod rozwagę Sejmu postawić pytania:

1. Czemu służyły w niedawnej przeszłości i mają obecnie służyć2. ogromne subwencje płynące z Niemiec na mniejszość3. niemiecką w Polsce?

4. Czy zawarte w projekcie ustawy ustalenia, znacznie obciążające polskiego podatnika, nie służą regermanizacji niektórych obszarów Polski?

5. Czy zawarte w projekcie ustalenia służą w tej sytuacji stabilizacji społecznej, co jest zasadniczym, jedynym i słusznym celem ochrony mniejszości, które stały się mniejszościami nie z własnego wyboru?

6. Kto pragnie przez tworzenie renegatów doprowadzić7. do demontażu państwa polskiego i bałkanizacji Europy Środkowej?

Polonia, skupiająca na Zachodzie jeszcze wielu tych, którzy walczyli z niemieckim hitleryzmem i pamięta z autopsji zasadę „Nur fűr Deutsche” nie może spokojnie akceptować nowej, innej postaci „Drang nach Osten”. Jak stwierdza w swoich publikacjach prof. Franciszek Marek, b. rektor uniwersytetu w Opolu, „po wojnie w 1945 r. nie było w Polsce na Śląsku żadnych Niemców. Wielu z ich uciekło przed odpowiedzialnością za popełnione zbrodnie, reszta zaś, Poczdamską Decyzją Czterech Mocarstw, musiała opuścić te tereny.”

W tym kontekście większość obywateli polskich, optujących obecnie za narodowością niemiecką czyni to na własne życzenie i jako tacy skutki finansowe takiego wyboru powinni ponosić sami, czego projekt ustawy nie przewiduje.

Zwracamy się do Wysokiej Izby z gorącym apelem, żeby jeszcze raz w wyżej podanych aspektach rozważyła projekt omawianej ustawy i jego skutki.

Dr Zygmunt Szkopiak Helena Miziniak

Honorowy Prezydent EUWP Prezydent EUWP

Pełnomocnik ds. Mniejszości Narodowych