List Prezesa do Premiera (przedruk z Gazety Wyborczej 17 lipca 2000)

Drogi Premierze.

Jak sobie przypominam, w czasie naszego ostatniego spotkania 24 czerwca przedstawilem swoja opinie na temat Pana Bartoszewskiego jako przewodniczacego Miedzynarodowej Rady Oswiecimskiej. Moim zdaniem to parodia, wliczajac w to Sultanika (czlonka Rady - red) - osobe o watpliwym zyciorysie, a takze zniewage dla ludzi zyjacych w Oswiecimiu.

Po drugie Pan i Pan Krzaklewski byliscie  swiadomi naszych obaw zwiazanych z posiadaniem dwoch paszportow. Obaj okazaliscie wtedy calkowita nieznajomosc tej kwesti. W dwa dni pozniej dostajemy ustawe (o podwojnym obwatelstwie - red) jeszcze gorsza od poprzedniej. Jakbyscie to nazwali? Ja wiem jak to nazywac. Co gorsza juz wtedy wiedzieliscie, ze Bartoszewski zostanie mianowany Ministrem Spraw Zagranicznych.

Jest to tak wazne stanowisko, ze pociesza mnie jedynie to, ze "jesli Bog zechce" bedziecie rzadzic tylko do wiosny. Zalaczam list na temat waszego Bartoszewskiego, ktory opublikujemy we wlasciwym czasie.

Jezus Chrystus mial swojego Judasza. Judasz mial swoich 30 srebrnikow. A ja chcialbym wiedziec, jaka jest cena za wyprzedaz Polski.

Edward Moskal
Prezes Kongresu Polonii Amerykanskiej